POLAROIDY, POLASY, DIGITALS, SNAPSHOTS, SNAPSZOTY - co to jest?

Polaroidy - występujące również pod innymi nazwami, wymienionymi w tytule posta - to techniczne zdjęcia modelki, przedstawiające ją w zamyśle "na surowo". Czyli bez makijażu, w należytym stanie higieniczno sanitarnym (zobacz instrukcję) oraz w bikini tudzież bieliźnie, sensownym obuwiu, i to byłoby na tyle.
Na polaroidach musicie pokazać twarz - bez pudru, bez kresek, bez szminki, w włosami spiętymi i rozpuszczonymi, pod różnymi kątami. Jeżeli umiecie już co nieco pozować, można porobić trochę przypałowych min, żeby to pokazać. Wskazane jest też, szczególnie w polaroidach przeznaczonych do agencji w Azji, albo pod kątem komerchy, zademonstrowanie uśmiechu z kompletem uzębienia.
Przykładowe polaroidy twarzy ze spiętymi włosami:





oraz z rozpuszczonymi:

A także polaroidy sylwetki - front, przód, bok "full lenght"... i kilka dodatkowych ustawień, które pokazują umiejętność pozowania i walory sylwetki.

Przy okazji chciałam przestrzec was przed podstawowymi błędami.
Główny błąd to niewłaściwy fason bielizny. Wysoko wycięte figi (fason tanga) wydłużają optycznie nogę, natomiast źle dobrane, np. typu bokserki albo reformy, skracają. Długie nogi u modelek są wyżej punktowane.


Oprócz fasonu bielizny, optycznie można wydłużyć nogi odpowiednim obuwiem. Platformy na rurę może niekoniecznie, ale klasyczne czółenka w kolorze nude robią lepszą robotę niż buty z paskiem wokół kostki.

Wtopą jest też widoczne majstrowanie przy rozmiarze cyca.

I jeszcze jeden krok dzielący Was od perfekcji. Prawidłowa postawa. Nasza modelka akurat ma idealnie symetryczne ramiona, ale to rzadkość. Zwróć uwagę jak jest u Ciebie, i do polaroidów świadomie kontroluj ustawienie barków, pozycję kręgosłupa, spięcie mięśni.


Przy okazji, zaprezentuję Wam kilka ciekawszych looków pojawiających się przy okazji polaroidów. Żeby było jasne, nie są to dobre przykłady.


Rozważna i romantyczna. Bielizna nie do kompletu, chętnie koronkowa. Pastelowe kolory. Rajtuzy. W tle paprotka, na nosie okulary. 


Ibiza style. Strój sportowy, albo plażowe bikini. Opalenizna. Uśmiech stężały jak po pigule. Zaciśnięte pięści, klapki, te sprawy. Sztefi Graff byłaby dumna.




Mój osobisty favoryt. VS style. Trochę sexy, trochę z pazurkiem. Nieznaczna ingerencja fotoszopa. Makijaż no-makeup. Wszystko super.




Myślę, że ten wpis dał Wam zdźiebko ogląd na to, jak się zabrać za polaroidy. A także, jak się nie zabierać.



Dziękujemy Studio Kwadrat za pomoc w realizacji odcinka. <3

W szczególności dziękujemy modelce, Kendis Zoon (agencja Imaga) za uświetnienie swoim profesjonalizmem tego wpisu. 

8 komentarzy:

  1. właśnie nie wiem, w sumie ciężko będzie kontynuować na tym poziomie.

    OdpowiedzUsuń
  2. też nie wiem do czego to dąży, ale też się zaczynam bać

    OdpowiedzUsuń
  3. Z jednej strony mądrze Waćpan prawisz. Z drugiej - zdjęcia po prostu troll level = MASTER.
    Naprawdę epicki wpis. Gratuluję konceptu :)

    OdpowiedzUsuń