Jak ZOSTAĆ MODELKĄ?

Tak naprawdę do zawodu modelki trzeba się urodzić, potem nie spieprzyć tego, mocno starać i jeszcze wiele nauczyć.
Nie każdy może zostać supermodelką. Tak jak nie każdy może zostać świetnym dżokejem, grać w NBA albo w filharmonii. 
focia grymuza, modelka Olga T.

Oczywiście, jest to niesprawiedliwe. Niektórzy więc próbują, mimo braku wrodzonych predyspozycji. Nie słyszałam co prawda o zostawaniu dżokejem czy harfistą na masową skalę, ale modeling jest ostatnio totalnie upragnionym zawodem.

Podsuwam Wam więc kilka najczęściej stosowanych sposobów na zostanie modelką. Większość niestety nie działa. Ale cóż. Nikt się nie zraża.

1. Instagram, FB, blog i inne serwisy społecznościowe.

Załóż konto i zasyp je zdjęciami na których wyglądasz, Twoim zdaniem, jak modelka. Przyda się jakiś dobry pseudonim (ważne, żeby brzmiał światowo, potem w Nowym Jorku ciężko im będzie zapamiętać Jadźka Kieliczuk - coś unikatowego i wpadającego w ucho sprawdzi się lepiej, np. Pantarea albo KissyBoom89). Koniecznie z dopiskiem PROFFESSIONALL MODELL, żeby od razu było wiadomo, że nie chodzi o jakąś amatorszyznę, albo żeby nie mylono Cię z eskortem.

Nie przejmuj się specjalnie wzrostem, wymiarami, ani naturalną urodą. To się kompletnie nie liczy. Ważne jest, żeby mieć dużo sexy makijażu, często był widoczny biust i extra ciuchy. Elementy tła, o ile jakieś się pojawią, mają nie zdradzać przaśności Twojej stancji w Przasnyszu. Jeżeli masz jedną sprawdzoną minę, powtarzaj ją najczęściej jak to możliwe.
Liczą się dobre hasztagi, po których łatwiej będzie Ci się wybić i rozpocząć światową karierę. #instamodel #instapic #ootd #sexy #model #polishmodel - im więcej, tym lepiej.

Banuj znajomych z reala, którzy bezczelnie wpisują komentarze "Czyje to zdjęcie, bo nie poznaję" i "Ale szpachla". Pamiętaj, ilość hejterów jest miarą sukcesu, oni wszyscy robią to z zazdrości.

I czekaj na propozycje kampanii jako modelka. Jak to mówią modelki - "waiting is a part od my job".

2. Maxmodels.

Załóż konto na tym serwisie. Wrzucaj WSZYSTKIE, ale to absolutnie wszystkie zdjęcia z sesji, które masz. I nigdy ich nie usuwaj! Nieważne, że na połowie fotek w folio masz krótkie blond włosy, a już od 2 lat nosisz długie rude loki, i schudłaś ostatnio 15 kg. Nic nie kasuj! Im więcej zdjęć, tym lepsza modelka!!! 

Jeżeli pozowałaś na początku kariery jakiemuś idiocie, który nie wiedział nawet, gdzie włączyć w cyfrówce tryb auto i ganiał Cię w czerwonej sukience z granatowymi brwiami po szuwarach, a ostatnio zrobiłaś parę dobrych ujęć z jakimś przytomniejszym fotografem - dalej trzymaj w portfolio te z szuwarów!!! Ktoś, komu spodobasz się na tych aktualnych, sensownych zdjęciach i będzie rozważał zaproponowanie Ci współpracy, na pewno przestanie się wahać widząc Twoje dokonania z początków kariery - w rozkroku pod wierzbą, z kwiatem lilii przyklejonym do czoła.
Za to nie umieszczaj absolutnie żadnych zdjęć, na których scouci z agencji modelek mogliby zobaczyć, jak naprawdę wyglądasz. Zamiast tego napisz, że masz duże doświadczenie i że "tylko komercja z dobrymi fotografami". Czekaj na propozycje. Ta z hostessowaniem na targach u producenta kamiennych nagrobków jest nawet całkiem  prawdopodobna. Pozowanie do okładki Elle - mniej.

3. Castingi z opakowań i Konkursy Miss

Uczestnicz we wszystkich castingach produktów spożywczych, lokali rozrywkowych i konkursach piękności. Wiadomo, że tak zaczynają się największe kariery, droga do grona Aniołków Victorii Secret na pewno prowadzi przez ćwierćfinał wyborów Miss Kociewia, a z parkietu w konkursie "Królowa Balu Półmetka LO Gastronomicznego w Bojkowie" można trafić na prosto na wybieg Paris Fashion Week!   Przy dużej dozie szczęścia może się udać - ludzie trafiają przecież szóstkę w totka.

4. Zgłoszenie bezpośrednio do klienta.

Do odważnych świat należy! Sprawdzasz, jakie firmy zatrudniają modelki do swoich materiałów, i piszesz do nich z propozycją kontraktu dla siebie jako modelki.  Fajnie, żebyś nawiązała bardziej osobisty kontakt, z lubianymi osobami sympatyczniej się pracuje - sprawdzasz na stronie korporacji kto jest prezesem i pisze na adres  bok@...   "Panie Krzysiu, mam na imię Pantarea i jestem modelką, chciałabym dla państwa pracować". Dołączasz (fullprofeska) link FB, niech widzą jak pozujesz, co jesz i jakie sentencje z Pałlo wyznajesz. Skrytykowanie obecnej kampanii uświadomi im, że Ty jesteś lepsza - warto napisać, że aktualna modelka jest gruba albo nie podoba Ci się. Podobno Doutzen tak sobie ogarnęła L'Oreala.

5. Czekanie na przypadkowe odkrycie

Wiele karier zaczęło się od przypadku - ktoś dostał wizytówkę w centrum handlowym, tramwaju itd. Zadbaj o to, by Cię nie przeoczono. 8, 9 h dziennie spędzonych w Sephorze i Empiku to minimum, żeby pomóc szczęściu!

6. Zgłoszenie do agencji modelek

Na 6. Zwróć szczególną uwagę , bo jeżeli naprawdę nadajesz się na modelkę, jest szansa, że nią tym sposobem rzeczywiście zostaniesz.

A ponieważ jest to przypadek bardzo rzadki (zobacz wpis MODELKA - co to jest), więc może też się nie nadajesz. Prawdopodobieństwo, że się nie nadajesz, jest znacznie większe. Jeżeli kilkukrotnie zignorowano już Twoje zgłoszenie, wysłane prawidłowo wedle instrukcji umieszczonej na stronach agencji, to raczej się nie nadajesz.

Wtedy dalej pisz do wszystkich agencji, i wysyłaj im cokolwiek. To i tak nie ma znaczenia, jeżeli masz 162 cm wzrostu, albo nadwagę, i nie spełniasz wymagań, które agencja wymienia w zakładce "be a model" albo "casting" czy "dołącz do nas".
Możesz wysłać jakiś łańcuszek, albo folder biura podróży w pdf. Albo swoje "profesjonalne" zdjęcia, albo link do gifa śmiesznego kotka, przy niespełnianiu kryteriów to na jedno wychodzi. Radziłabym może tego kotka?

Kiedy pracowałam jeszcze w agencji modelek, m.in trafiały i do mnie zgłoszenia od natarczywych, bezkrytycznych kandydatek.

Ale tego przychodziło! A jakie! Golizna na tle meblościanek, dzióbki z paprotkami, sprzęt hajfi na pierwszym planie, a kandydatka gdzieś w kącie; grupowe zdjęcia z kandydatką zaznaczoną w kółko długopisem... Zgłoszenie od jednej dziewczyny codziennie, a potem kilka razy dziennie. To samo, przez kilka miesięcy. To się nazywa wiara w siebie!

Byłoby to nawet śmieszne, gdyby praca agencji modelek polegała jedynie na selekcji takich zgłoszeń.

Niestety telefon się urywa, ważne maile wylewają z monitora na biurko, a nowej dobrej kandydatki nie można przeoczyć. Więc ściąga się te pliki po 10 mega, bo w podglądzie w mailu mieściło się tylko jedno oko, po to żeby zobaczyć, że drugie patrzy w przeciwną stronę. No tak, w kryteriach nie było napisane, że nie można mieć widocznego zeza! Co za czasy, łezka się w oku kręci...
fotka by GRYMUZA@imaga.pl


Agencje na całym świecie czekają na Wasze zgłoszenia  - na wybiegu chodziła już modelka z zespołem Downa, Wiktoria Grycan  i Zombie Boy, to chyba każdy może zrobić wielką światową modelingową karierę? Powodzenia!


3 komentarze: